Padał deszcz, padały rekordy, nie padło Krosno – PSŻ-Wilki 39:51

Kolejnym 6 zwycięstwem Wilków Krosno zakończył się przełożony z soboty mecz na Golęcinie. Ekipa z Podkarpacia pokonała poznańskie Skorpiony 39:51.

Przed meczem nad Golęcinem zbierały się czarne chmury, jednak deszcz, który z nich spadł jedynie ułatwił prace na torze, wyręczając polewaczkę. Zawodnicy w tych warunkach nie mieli większych problemów z jazdą w ślizgu kontrolowanym. Nieco słabiej radzili sobie juniorzy, jednak upadek Mateusza Panicza w biegu drugim nie przeszkodził mu w dojechaniu do mety, a po przeszarżowanym ataku Wiktora Jasińskiego na Bartłomieja Kowalskiego, który zakończył się upadkiem gorzowianina gościnnie startującego w Poznaniu, zdobył nawet punkt.

Krośnianie szybko zbudowali sobie przewagę, jednak trener Paluch długo nie decydował się na wprowadzenie zmian. Ostatecznie po przejrzeniu formy swoich zawodników w ostatniej serii Marcus Birkemose, który trzykrotnie bił rekord przebudowanego w przerwie zimowej golęcińskiego owalu, zastąpił Roberta Chmiela. Na plus zaliczyć może też występ Zbigniew Suchecki – ten duet jako jedyny przywiózł podwójne zwycięstwo dla PSŻ-u do mety – w biegu jedenastym. W końcówce lepsi byli jednak goście, którzy kontynuują passę jedynej w Polsce drużyny niepokonanej.

 

fot. Wojciech Nowakowski